Przeciwko robotom

Dziennik podróży Emmanuela Di Rossettiego


Człowieczeństwo Cheyenne Carron — refleksje na temat filmu Apostoł

Film Apostoł w reżyserii Cheyenne-Marie Carron
Film Apostoł w reżyserii Cheyenne-Marie Carron

Jakież zdumienie mnie ogarnęło pewnego poranka, gdy słuchałem głosu młodej kobiety udzielającej wywiadu Louisowi Daufresne w jego programie „ Le Grand Témoin ” w Radio Notre-Dame. Miałem się dowiedzieć, że ta młoda kobieta nazywała się Cheyenne Carron. Była chrześcijanką i nakręciła film „ L'Apôtre 1” , historię muzułmanina dotkniętego łaską, który postanawia przejść na katolicyzm i musi znosić obelgi ze strony rodziny.

Daleko od nieustannego strumienia plotek i komentarzy, które media zmuszają nas znosić przez cały dzień, czysty i opanowany głos Cheyenne Carron urzeka. Odpowiada na pytania, jeśli są inteligentne. Zachowuje olimpijski spokój w każdych okolicznościach. Toczy walkę bez przemocy. Tak niewiele młodych kobiet okazuje taką wiarę w dzisiejszych czasach, w epoce, w której przemoc stała się powszechna, gdzie przemoc zastąpiła walkę. Słyszymy ten głos, który nie narzuca się, a jednocześnie budzi szacunek – nic aroganckiego, nic słabej woli, głos spokojny, pogodny. To prawda, że ​​magia radia dodaje narracji głębi. Głos Cheyenne Carron czerpie z bogatego doświadczenia; nigdy się nim nie afiszuje , ale gdy trzeba, przekazuje je bez upiększeń. To bogate doświadczenie pochodzi z jej krótkiego, ale intensywnego życia, które rozwinęła niemal nieświadomie. Nędzne dzieciństwo, zanim było się wystarczająco dorosłym, by zrozumieć, czym jest nędza, ukształtowało sposób postrzegania życia, zanim jeszcze człowiek zdał sobie z tego sprawę. Kiedy słuchasz Cheyenne Carron, jest ona jak otwarta księga. Zgoda na uczynienie siebie otwartą księgą oznacza pokonanie strachu. Jak pokonać strach? Często mówiłem o strachu na tym blogu… Ale szybko zaczynamy kręcić się w kółko, kiedy mówimy o strachu. Mówienie o strachu nie jest przerażające. Mówienie o strachu jest pocieszające. Jest strach i jest Strach. Jak daleko Bóg pozwolił Hiobowi cierpieć, zanim poczuł strach, prawdziwy Strach? Dla Ernesta Hello strach istnieje w Ogrodzie Getsemani. Również dla Bernanosa: „W pewnym sensie, widzisz, Strach jest wciąż córką Boga, odkupioną w noc Wielkiego Piątku. Nie jest miłym widokiem – nie! – czasami wyśmiewana, czasami przeklinana, odrzucana przez wszystkich”. A jednak nie popełnijcie błędu: jest przy łóżku każdego umierającego, wstawia się za ludzkością. Łaska nigdy nie jest daleko od strachu. Jedno czyha, podczas gdy drugie obfituje. I na odwrót. Prawdziwy strach jest niewidzialny. Prawdziwego strachu się nie dzieli. Prawdziwy strach jest intymny. Mówi o Wielkim Piątku każdej osoby.

Z głosu Cheyenne Carron wyłania się odwaga. Co więcej, odwaga, która stała się drugą naturą. Cheyenne Carron jest odważna, ponieważ pragnęła istnieć odkąd została porzucona wkrótce po urodzeniu. Następnie została powierzona rodzinie zastępczej, która okazała się święta; przychodząc, aby ją odnaleźć w jej nieszczęściu, okazali jej łaskę. Jej samą istotę. Bez łaski jej odwaga nie byłaby wcale odwagą. Łaska jest sojuszniczką wiary; idą ręka w rękę i podróżują razem, aby ukoić sumienie agonii każdego dobrego chrześcijanina. Cheyenne Carron filmuje tak, jak żyje. Mówienie o jej odwadze oznacza mówienie o całej odwadze jej filmu i jego bohaterów. W The Apostle , Fayçal Safi, główna rola muzułmanina, który nawraca się na katolicyzm, wykazuje niezwykły talent . Wykazuje siłę życiową. W końcu, życie reprezentuje strach par excellence, prawda? Życie oznacza obnażenie siebie, uznanie braku, niekompletności i niedoskonałości. Cała ta niedoskonałość, którą usiłujemy ukryć. Jest taki etap w życiu, prosty i inauguracyjny, który polega na tym, że nie nazywamy już tego, czego się nie lubi, a jedynie to, co się kocha. Wydaje się to daremne i wręcz absurdalne: nie działamy już przeciwko, ale za. Działanie za to inny sposób walki. Działanie za to równoznaczne z przyjęciem strachu. Bo strach jest przyjmowany… Można mu powiedzieć, że się go kocha, że ​​się go pielęgnuje i że za nic na świecie nie chciałoby się od niego oddzielić. Akim (Fayçal Safi) pokazuje w filmie, co najmniej dwukrotnie, że przyjmuje swój strach: gdy zostaje wezwany przez rodzinę zaniepokojoną jego oderwaniem od islamu i gdy dwóch wyznawców przychodzi go pobić. W tych dwóch odcinkach filmu Akim przyjmuje swój strach, czule go akceptując, i deklaruje wiarę w Jezusa Chrystusa. Monumentalne wyzwanie. Stawia mu czoła albo milczenie, albo przemoc, co sprowadza się do tego samego. Akim przenosi się do innego świata, akceptuje swój strach, przekształca go w miłość, staje się odważny. Oto metamorfoza Wielkiego Piątku.

Co najbardziej uderza w filmie „Apostoł” , napisanym, wyprodukowanym i wyreżyserowanym przez katolika, a nakręconym z udziałem arabsko-muzułmańskich i żydowskich aktorów, to jego rozmach i równowaga. Ponieważ Cheyenne Carron wkłada w niego wszystko i przekształca go w uniwersalne doświadczenie – czyż strach nie jest uniwersalny? Czyż odwaga nie jest uniwersalna? – zmusza każdego do przeprowadzenia własnej rewolucji . Kim jest Cheyenne Carron, żeby kazać nam przeprowadzać własną rewolucję? Pytią? Prorokini? A może apostołem? Jej film to cios w brzuch dla muzułmanów, ale także, a może nawet przede wszystkim, dla chrześcijan. A jednak jest to film oddanej artystki, która głosi swoją wiarę katolicką. Zawsze wydaje się pozostać neutralna, nawet gdy ją głosi. Cóż za wyczyn! Ten film odnawia w naszych umysłach ideał chrześcijański: zmusza nas do przypomnienia sobie naszych wad wobec bliźniego. Czyż jednym z najważniejszych pytań nie jest obowiązek zastanowienia się nad własnymi błędami przed błędami bliźniego? Nawet jeśli nasza wina jest znikoma w porównaniu z winą bliźniego. Nawet jeśli? Zwłaszcza jeśli! Czyż nie to odróżnia nas od wszystkich innych religii? Chrześcijaństwo nie jest religią, która stawia wymagania. Chrześcijaństwo jest źródłem wszelkich idei wolności i życzliwości wobec bliźniego. Wszystkich, bez wyjątku. Chrześcijaństwo wymyśliło koncepcję bliźniego i ucieleśniło ją w postaci Dobrego Samarytanina. To nawrócenie jest od nas wymagane. Nawrócenie drugiego, naszego bliźniego, jest nawróceniem mnie samego, teraz. Innymi słowy: być i ucieleśniać dla naszego bliźniego apostoła Chrystusa.

Do tej przemiany doszło po obejrzeniu filmu Apostoł w reżyserii Cheyenne-Marie Carron.

  1. „Apostoł” grany jest w dwóch paryskich kinach: Lincoln i 7 Parnassiens. Cheyenne-Marie Carron nie ma producenta ani dystrybutora, który sfinansowałby jej filmy. Kogo zaskoczy nieśmiałość i konformizm „wielkiej rodziny francuskiego kina”? Od maja 1968 roku francuskie kino stało się platformą dla politycznie poprawnej prasy, utrzymując się z rozmaitych dotacji, które przechodzą z jednej kieszeni do drugiej, niczym hołd dla kumoterstwa.

    Wersję DVD tego rzadko rozpowszechnianego filmu można nabyć na Cheyenne -Marie Carron .

  2. Wszyscy aktorzy biorący udział w tym filmie są niesamowici i mam nadzieję, że wybaczycie mi, że wspomniałem tylko o głównym aktorze
  3. W sensie, jaki nadał temu Thomas Molnar, jest to całkowity powrót do etapu początkowego, ale ze świadomością, że nigdy nie powraca się do etapu początkowego w ten sam sposób

Dowiedz się więcej o Against the Robots

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, jak przetwarzane są dane z Twoich komentarzy .

Dowiedz się więcej o Against the Robots

Zapisz się, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do całego archiwum.

Czytaj dalej