Benedykt XVI w Raju!
— Czy to rano, czy wieczór? Mój oddech łapał, a potem znowu łapał. Jakby coś szwankowało. Zawodził. Płuca odmawiały mi posłuszeństwa. Oddychałem...
— Czy to rano, czy wieczór? Mój oddech łapał, a potem znowu łapał. Jakby coś szwankowało. Zawodził. Płuca odmawiały mi posłuszeństwa. Oddychałem...
Rewolucjonista nie ma ochoty na przebaczenie, bo brzydzi się darem, który wydaje mu się podejrzany, i tym, z którym mógłby przypieczętować swoją przyszłość. Po...
Kiedy zakładałem tego bloga, pomysł pisania o liturgii zrodził się we mnie bardzo szybko. Nie chcąc rościć sobie prawa do statusu specjalisty...