Przeciwko robotom

Dziennik podróży Emmanuela Di Rossettiego


Dzień w urzędzie pracy w 2014 roku

24.10-ilustracja-pole-emploi-chomage-chomeurs.-930620_scalewidth_630

Inspirująca historia, którą usłyszałam w tym tygodniu… Daleko jej do popisywania się naszymi liderami w telewizji. Dzień spędzony w urzędzie pracy dla młodej bezrobotnej kobiety, która pracowała nad projektem, szybko przerodził się w gehennę.

To jest Nathalie. Ma 37 lat. Przez dziesięć lat pracowała jako asystentka kierownika w tej samej firmie. Ta mała firma, zatrudniająca mniej niż pięciu pracowników, przeżywa trudności i musi zwolnić część personelu. Właściciele zgodzili się na obniżki płac przez kilka miesięcy, aby utrzymać zespół, ale to nic nie daje. Przepisy podatkowe i zmiany na rynku uniemożliwiają im zatrzymanie pracowników. Tylko dwaj wspólnicy pozostają pracownikami. Ta mała firma specjalizuje się w zarządzaniu czasem i oferuje swoim klientom szkolenia — oprócz innych usług informatycznych. Nathalie ma pomysł i omawia go ze swoimi menedżerami: chce szkolić się z sofrologii. Uczestniczyła w kilku sesjach. Uważa, że ​​to dla niej odpowiednie. Znalazła szkołę, która oferuje roczny program. Jest bardzo zmotywowana. Jej menedżerowie są zainteresowani jej projektem i zachęcają ją do jego realizacji. Wierzą nawet, że w przyszłości będzie można wykorzystać jej talent i zaoferować klientom usługi z zakresu sofrologii. Menedżerowie i pracownicy wspólnie przygotowują dokumentację, którą należy złożyć w urzędzie pracy.

Nathalie dzwoni do biura zatrudnienia i otrzymuje bardzo pozytywną odpowiedź przez telefon. Doradca, który z nią rozmawia, jest zachwycony, że ma projekt i jest tak zmotywowany, aby go zrealizować. Nathalie otrzyma zawiadomienie o spotkaniu…

Nathalie, z teczką pod pachą, przybywa na umówione spotkanie. Przeczytała ją ponownie późnym wieczorem. Dokładnie wie, co powie. Nie żeby chciała kreować fałszywy obraz siebie, ale ma tylko jedno życzenie: żeby jej wola i motywacja były widoczne. Siada naprzeciwko doradcy, który nie jest tym samym, z którym rozmawiała przez telefon. Jest pewna siebie i chętna, by wyjaśnić swój projekt. Doradca słucha uważnie. Robi obszerne notatki. Nathalie cieszy się, że ma tak uważnego słuchacza. Jest zachwycona, że ​​jej projekt jest słuchany. Po krótkiej rozmowie doradca podnosi wzrok i podsumowuje:
„Szukasz pracy jako asystentka kierownika i planujesz pracować jako sofrolog zgodnie z następującymi kryteriami: minimalna stawka godzinowa brutto w wysokości x euro; dojazd z domu nie dłuższy niż 45 minut w jedną stronę; umowa na pełen etat, umowa na czas nieokreślony…”

Doradczyni podnosi głowę i patrzy na Nathalie: „Zgadza się, tak?” Nathalie odpowiada twierdząco, że tak, ale dodaje, że po ukończeniu szkolenia chce przyjąć status osoby samozatrudnionej.

Doradca kontynuował:
„Obecnie otrzymujesz spersonalizowane wsparcie i aktywnie angażujesz się w poszukiwania pracy we współpracy z Pôle emploi (francuską publiczną służbą zatrudnienia).
Twoim celem jest:
— OTRZYMANIE WSPARCIA W OPRACOWANIU SWOJEGO PLANU KARIERY
. Zacząłeś/aś myśleć o swoim planie kariery. Podjąłeś/aś kroki związane z zawodem sofrologa. Aby lepiej zrozumieć ten zawód, sam/a uczestniczyłeś/aś nawet w sesjach sofrologii. Zachęcam Cię do kontynuowania refleksji poprzez spotkania z innymi osobami. Znalazłeś/aś szkołę, ale kosztuje ona 3500 euro, które jesteś w stanie sfinansować. Aby pomóc Ci w tym projekcie, oferujemy wsparcie projektowe.
Przypominamy, że aby pomóc Ci w poszukiwaniach, zapewniamy:
— oferty pracy i szkoleń
— ogólnodostępne zasoby (telefon, kserokopiarka, terminal internetowy itp.)
— dokumentację dotyczącą technik poszukiwania pracy
— warsztaty dotyczące poszukiwania pracy
— informacje o rynku pracy…”

W tym momencie uświadamiamy sobie, że nasz obecny Prezydent Republiki byłby wspaniałym doradcą ds. zatrudnienia! Niektóre zdania są kompletnie bezsensowne! Technokratyczna nowomowa w praktyce. Nathalie nie chce pomocy w rozwijaniu swojego projektu; chce wiedzieć, czy urząd pracy pokryje koszty jej szkolenia, czy nie! Jeśli nie, zaciągnie pożyczkę, żeby je sfinansować. Chce konkretnych odpowiedzi, a odpowiedź to zbiór gotowych frazesów, mających ją uspokoić poprzez wprowadzenie w błąd, wyjaśnienie, że od teraz jest w pełni zabezpieczona, że ​​nie ma się czego obawiać… Ale jedyną obawą Nathalie jest to, że nie będzie mogła ukończyć szkolenia! Choć zaoferowano jej dostęp do licznych darmowych dokumentów, aby dowiedzieć się więcej, odmówiła dostępu do potrzebnych informacji! Kafka, wynoś się z tej historii! Nathalie nawet zaznaczyła, że ​​jest gotowa sfinansować swoje szkolenie z zasiłku dla bezrobotnych lub zaciągając pożyczkę! Świat oszalał, jak głosi piosenka…

Doradczyni podejmie zdecydowane działania. Spogląda na Nathalie z miną kogoś, kto rozumie problem, z miną kogoś, kto współczuje, a nawet okazuje empatię – to normalne, bez empatii nic się nie dzieje we współczesnym świecie. Mówi jej i pisze do niej:
„Potwierdzam Pani zgłoszenie do usługi: Potwierdzenie Pani planu kariery. Ma Pani umówione spotkanie w poniedziałek, 1 grudnia 2014 r., u usługodawcy ALTEDIA pod następującym adresem…
W przypadku Pani nieobecności na tym spotkaniu bez uzasadnionej przyczyny z Pani strony, potwierdzonej pisemnym uzasadnieniem, będę zobowiązana, zgodnie z artykułami L. 5412-1 i R. 5412-1 do R. 5412-8 francuskiego Kodeksu pracy, skreślić Panią z listy osób poszukujących pracy.
Z poważaniem, Dyrektor”

Program „Potwierdź swój plan kariery” trwa 12 godzin i trwa 42 dni, począwszy od 1 grudnia 2014 roku. Nathalie jest zrozpaczona! Musi wziąć udział w szkoleniu w prywatnej organizacji, aby potwierdzić swój plan kariery. Szkolenie, które potrwa 12 godzin! Kurs oferowany przez Pôle Emploi (francuski publiczny urząd pracy) za pośrednictwem prywatnej organizacji. Podatki są dobrze wydane i to kopalnia złota dla tej firmy, bez wątpienia. Chociaż nie mam zamiaru krytykować jakości tej firmy, której nie znam, kwestionuję ten obowiązkowy proces dla kogoś, kto dokładnie wie, czego chce.

Tak więc we Francji w 2014 roku młoda kobieta z pewnym doświadczeniem zostaje wbrew swojej woli skierowana w określonym kierunku. Nathalie oczywiście sama sfinansuje swój kurs sofrologii. Zrobi wszystko, co w jej mocy, aby zminimalizować bezrobocie. Chce odzyskać niezależność i nie polegać na systemie, który zawsze będzie próbował stłumić jej entuzjazm i motywację pod górą biurokracji. Ten system, podobnie jak świat, w którym sprawuje władzę, ma nazwę: totalitaryzm. Z pewnością miękki totalitaryzm. A nawet wygodny totalitaryzm. Mimo wszystko totalitaryzm, ponieważ jest negacją jednostki. Negacją tego, co czyni osobę, gdzie jednostka jest kołysana do snu kojącym głosem, wygodnie otulona, ​​tylko po to, by po chwili uświadomić sobie, że prześcieradła i koce jej łóżka są kaftanem bezpieczeństwa.

Uwaga dotycząca aktualizacji: „Technika” natychmiastowego skierowania kogoś na szkolenie z oceny umiejętności może kosztować podatników, ale jej główną zaletą jest to, że osoba poszukująca pracy nie jest już uznawana za osobę poszukującą pracy w świetle statystyk. Jest zatem oczywiste, że podawane co miesiąc dane są fałszywe, że wszyscy o tym wiedzą, od polityków po media, że ​​nikogo to nie obchodzi i że sytuacja może się tylko pogorszyć.


Dowiedz się więcej o Against the Robots

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



Jedna odpowiedź na „Dzień w urzędzie pracy w 2014 roku”

  1. Awatar Francois Carole
    Francois Carole

    Cześć, właśnie przeczytałam Twoją historię opublikowaną w 2014 roku, „Historia Nathalie”. Minęły trzy lata od tamtej pory. Mam te same trudności z urzędem pracy. Pracowałam w sektorze usług przez 26 lat, a w tej samej firmie przez 17 lat, do października 2016 roku. Z powodu stresu związanego z pracą byłam na zwolnieniu lekarskim przez dziewięć miesięcy (wypalenie zawodowe potwierdzone przez doradcę medycznego w kasie chorych CPAM). Od tego czasu chodzę do psychoterapeuty. Nie mogę wrócić do pracy. Aby odnaleźć sens życia i na nowo nawiązać kontakt ze swoimi wartościami, zdecydowałam się na szkolenie z sofrologii. Wiadomo, że nowy rozdział zaczyna się około pięćdziesiątki. To prawda! Dlatego omówiłam swój plan kariery z urzędem pracy (zmiana kariery), kiedy zarejestrowałam się w lipcu 2017 roku (uprawnienia na 1095 dni). Spotkałem się z osobą, która doradziła mi powrót do pracy w sektorze usług i zaleciła mi akceptację wszelkich otrzymanych ofert, w przeciwnym razie grozi mi wyrejestrowanie. Wyjaśniła mi również, że moje szkolenie może nie zostać zaakceptowane, ponieważ sofrologia jest uważana za zawód „niepewny” i że ta dziedzina nie ma przyszłości. Co więcej, szkolenie kosztuje 3590 euro za sześć miesięcy, rozłożonych na cztery do sześciu dni zajęć stacjonarnych miesięcznie. Część teoretyczna jest dodatkowa: dużo badań i czytania, oprócz przygotowywania się do każdego modułu. W związku z tym mam kolejny problem, ponieważ rzeczywista liczba godzin szkoleniowych wynosi mniej niż 40 miesięcznie. Między lipcem a grudniem tego roku odbyłem rozmowę telefoniczną 16 listopada, aby ponownie omówić moje plany zawodowe. Powtórzyłem tej osobie to, co powiedziałem podczas rejestracji: przekwalifikowuję się i chcę podjąć szkolenie z sofrologii. Pod koniec rozmowy osoba ta poinformowała mnie, że doradca zawodowy umówi się ze mną na spotkanie w ciągu najbliższych trzech tygodni, aby omówić mój projekt szkoleniowy i że muszę przeprowadzić dodatkowe badania w zakresie sofrologii. Przeprowadziłem już pewne badania online i obejrzałem wykłady. Czytam o rozwoju osobistym od ponad 30 lat. Rozmawiałem przez telefon z dwoma dyrektorami ośrodków szkoleniowych. Zrozumieli moją prośbę. Moja rodzina, przyjaciele, a nawet koledzy (kiedy jeszcze pracowałem) znają moją osobowość: jestem miły, troskliwy, uważny, potrafię słuchać i jestem dobrym doradcą… mówią mi: Sofrologia to naprawdę zawód, który najlepiej do ciebie pasuje. Aby zmaksymalizować moje szanse na uzyskanie finansowania i jak najszybsze rozpoczęcie nowej kariery, skontaktowałem się z Fongécif i otrzymałem termin spotkania dwa dni po złożeniu wniosku. Ponieważ termin składania wniosków przez Komisję Mieszaną upływa 8 stycznia 2018 r., poproszono mnie o kontakt z Pôle Emploi (francuskim publicznym urzędem pracy) w celu uzyskania zaświadczenia potwierdzającego, że będą oni nadal wypłacać mi zasiłek dla bezrobotnych podczas szkolenia. Ten dokument jest niezbędny do rozpatrzenia mojego wniosku. Dlatego dwa dni temu wysłałem e-mail do mojego doradcy w Pôle Emploi z prośbą o ten dokument. Oto mój e-mail:
    Szanowna Pani,
    Ponieważ zależy mi na ukończeniu szkolenia z sofrologii (certyfikatu zarejestrowanego w RNCP), umówiłam się dzisiaj na spotkanie z Fongécif i otrzymałam formularz wniosku o dofinansowanie. Jeśli dofinansowanie z Fongécif zostanie zaakceptowane (na dni praktyk, tj. 4, a nawet 6 dni w miesiącu), wymagane jest zaświadczenie z Pôle Emploi (francuskiego publicznego urzędu pracy) o tym, że otrzymam wynagrodzenie za dni niespędzone na zajęciach. Czy mogłaby Pani przesłać mi to zaświadczenie przed 7 stycznia 2018 r., czyli ostatecznym terminem składania wniosków? (Proszę o dołączenie uprzejmego zakończenia).
    Odpowiedź:
    Dzień dobry,
    Ten dokument zostanie dostarczony w styczniu po rozpoczęciu szkolenia, a nie wcześniej – dziękuję.

    Zadzwoniłam więc do mojego doradcy, ale nie mogłam się dodzwonić. Ponownie wyjaśniłam cel mojego telefonu, sposób złożenia wniosku i odpowiedź, którą otrzymałam. Ta osoba przekazała mi te same informacje: mój projekt musi zostać zatwierdzony przez doradcę, szkolenie jest drogie, zajmuje mniej niż 40 godzin miesięcznie, to kariera bez perspektyw na przyszłość, muszę przemyśleć swój projekt, zrobić więcej badań i znaleźć pracę… To wyczerpujące, mierzyć się z tą biurokracją, uderzać w ścianę, udawać, że nie rozumiem, nie słyszę, że nie jestem traktowana poważnie. Potrzebuję więcej informacji! Muszę pokazać swoją motywację!…

    Dziękuję .

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się więcej o tym, jak przetwarzane są dane z Twoich komentarzy .

Dowiedz się więcej o Against the Robots

Zapisz się, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do całego archiwum.

Czytaj dalej